dobrze, że mam kogoś takiego jak mnie, zawsze mogę ze sobą pogadać i jestem pewna, że mogę sobie ufać. dlatego myślę do siebie i świetnie się rozumiem. nie potrzeba tłumaczeń, unikam bezsensownych, nierozumiejących spojrzeń. wiem, że ja dla siebie to przyjaciółka do grobowej deski.
dlatego siadam ze sobą na skraju Twojego grobu. dobrze, że światło kolorowych świec jest zbyt nikłe, żeby rodzina pani Janiny mogła zobaczyć moją twarz. nie chcę żeby ktokolwiek na mnie patrzał, kiedy tęsknie za Tobą. chciałabym w środku, ale krzyczę na zewnątrz, żeby wszyscy wiedzieli.
ale oni i tak nie słuchają. dla wszystkich Twój grób jak każdy inny, dla mnie każdy inny jak Twój grób. już nawet te obrzydliwe, sztuczne kwiaty, które umiejscowiła tam babka mi nie przeszkadzają.
tylko myślę...
ale wtedy nie umiem czuć. kiedy chcę, to nie potrafię.
czyżby Twoja śmierć kojarzyła mi się tylko i wyłącznie z kremem na pryszcze? nie, nie przyszłabym tu wtedy.
czuję z Tobą tylko jedność, która jest bez sensu na cmentarzu, bo wiem, że czuję jedność z tym, czym nie powinnam - z Twoim ciałem, które kiedyś tak gorliwie przytulałam, z Twoją twarzą, na którą niejednokrotnie nie potrafiłam już patrzeć, z Twoimi rękoma, które nie raz wymierzyły na mnie sprawiedliwość i nie raz trzymały moje dłonie, kiedy chodziliśmy na spacer.
nie. nie chcę takiej jedności! chcę jedności z Twoim umysłem, bo wiem, że tylko to jest trwałe. nie chcę nietrwałego ciała, niepowinno mi go brakować.
i powoli przestaje brakować... zaczynam czuć Twoje myśli, będziemy razem do końca.
i to jest chwila, po którą tu przyszłam.
chwila minęła, mogę już odejść.
teraz już rodzina pani Janiny widzi moją twarz, bo chcę, aby ją widziała. również się do nich uśmiecham.
już jestem spokojna.
obiecuję Ci, że się nie zgubię, Tato...
Devious Comments
trudna obietnica.
--
- Jak mówisz, że nie mamy ze sobą nic wspólnego, układasz usta w sposób...
- Trochę tak, co?
- Aha. Boże, jak śmiesznie...
po to przychodzę na cmentarz, aby zjednoczyć się z nim w inny sposób.
nie taka trudna wbrew pozorom, bo mam dla kogo ciągle najdywać drogę.
--
żegnaj gienia świat się zmienia
--
- Jak mówisz, że nie mamy ze sobą nic wspólnego, układasz usta w sposób...
- Trochę tak, co?
- Aha. Boże, jak śmiesznie...
--
żegnaj gienia świat się zmienia
--
od zmysłów odejdę, nie znajdą mnie...
--
żegnaj gienia świat się zmienia
pięknie napisałaś
--
With every step i take the less i know myself
Every vow i break on my way towards your heart
Ville Valo - The Path
a Tobie co się przydarzyło?
--
żegnaj gienia świat się zmienia
Previous Page12Next Page